Newsletter Subscribe
Enter your email address below and subscribe to our newsletter

Historie, w których o zdrowiu pacjenta zdecydował upór bliskiej osoby, a nie personel, wracają w rozmowach mieszkańców regularnie. Rzadziej wiadomo, co zrobić dalej. Poniżej ścieżka, która realnie działa, krok po kroku.
Krok pierwszy: dokumentacja medyczna
Zanim złożysz jakiekolwiek pismo, zdobądź dokumentację. Bez niej każda skarga jest słowem przeciw słowu.
Placówka ma obowiązek udostępnić ją pacjentowi lub osobie przez niego upoważnionej. Wniosek składa się w rejestracji lub sekretariacie, można też pocztą. Za pierwsze udostępnienie w żądanym zakresie szpital nie pobiera opłaty. Warto poprosić o komplet: historię choroby, karty gorączkowe, wyniki badań, opisy obrazowe, karty zleceń lekarskich, dokumentację pielęgniarską i karty informacyjne.
Dokumentację szpital przechowuje co do zasady 20 lat od ostatniego wpisu. W razie zgonu pacjenta wskutek uszkodzenia ciała lub zatrucia okres ten wynosi 30 lat. Zdjęcia rentgenowskie przechowywane poza dokumentacją tylko 10 lat.
Jeśli pacjent jest nieprzytomny lub w ciężkim stanie, dokumentację może uzyskać osoba wcześniej upoważniona w dokumentacji. Dlatego przy każdym przyjęciu do szpitala warto tę rubrykę wypełnić, a nie zostawiać pustą.
Krok drugi: skarga do dyrekcji
Pierwsze pismo idzie do kierownika podmiotu leczniczego. Powinno zawierać datę i miejsce zdarzenia, imiona i nazwiska osób, z którymi miałeś kontakt, przebieg wypadków po kolei i konkretne żądanie: wyjaśnienie, przeprosiny, zmiana organizacji pracy.
Pismo składaj na dzienniku podawczym z potwierdzeniem odbioru albo wysyłaj listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem. Wersja mailowa ma sens jako dodatek, nie jako jedyny dowód. Zachowaj kopię.
Krok trzeci: instytucje zewnętrzne
Gdy odpowiedź szpitala nie satysfakcjonuje albo w ogóle nie przychodzi, masz kilka równoległych dróg. Nie wykluczają się wzajemnie.
Rzecznik Praw Pacjenta zajmuje się naruszeniem praw pacjenta: prawa do informacji, do dokumentacji, do świadczeń zgodnych z aktualną wiedzą medyczną, do poszanowania intymności, do obecności osoby bliskiej przy badaniu. Bezpłatna infolinia: 800 190 590. Wniosek można złożyć pisemnie, mailem lub przez ePUAP.
Narodowy Fundusz Zdrowia (dla naszego terenu Mazowiecki Oddział Wojewódzki) rozpatruje skargi na organizację i dostępność świadczeń: kolejki, odmowy przyjęcia, niewykonanie badania mimo skierowania, pobieranie opłat za świadczenia gwarantowane.
Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej przy Okręgowej Izbie Lekarskiej prowadzi postępowania w sprawie naruszenia zasad etyki i należytej staranności przez konkretnego lekarza. To ścieżka odpowiedzialności zawodowej, kończąca się ewentualnie karą sądu lekarskiego, do zawieszenia lub pozbawienia prawa wykonywania zawodu włącznie.
Prokuratura wchodzi w grę, gdy w grę wchodzi narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa może złożyć każdy.
Krok czwarty: pieniądze bez sądu
Od 6 września 2023 roku działa Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych prowadzony przez Rzecznika Praw Pacjenta. To ścieżka pozasądowa i, co kluczowe, nie trzeba w niej udowadniać winy lekarza. Wystarczy wykazać, że w trakcie leczenia szpitalnego finansowanego ze środków publicznych doszło do zdarzenia, którego przy prawidłowym postępowaniu można było uniknąć.
Fundusz obejmuje uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia, zakażenie szpitalne oraz śmierć pacjenta. W tym ostatnim przypadku wniosek mogą złożyć dzieci, rodzice, małżonek lub partner.
Terminy są krótkie i to najczęstsza przyczyna odrzucenia wniosków. Rok od uzyskania informacji o zdarzeniu, ale nie później niż trzy lata od samego zdarzenia. Fundusz obejmuje zdarzenia od 6 września 2023 roku, a także wcześniejsze, o ile poszkodowany dowiedział się o nich już po tej dacie.
Kwoty są waloryzowane co roku 6 września. Po waloryzacji z września 2025 maksymalne świadczenie dla poszkodowanego pacjenta wynosiło 230 821 zł, a dla każdej z osób bliskich zmarłego pacjenta 115 411 zł. Opłata od wniosku to 348 zł i poza nią nie ponosi się innych kosztów postępowania. Aktualne stawki warto sprawdzić na stronie Rzecznika, bo zmieniają się co roku.
Rzecznik wydaje decyzję w ciągu trzech miesięcy od skompletowania dokumentów. Wnioski ocenia zespół lekarzy różnych specjalności. Po przyjęciu świadczenia wypłata następuje w ciągu 14 dni, ale jednocześnie rezygnuje się z dochodzenia roszczeń od placówki na drodze sądowej. To decyzja, którą warto przemyśleć, zwłaszcza przy poważnym uszczerbku.
Krok piąty: sąd cywilny
Droga najdłuższa, ale bez ustawowego limitu kwoty. Pozywa się podmiot leczniczy, a nie lekarza.
Roszczenie przedawnia się po trzech latach od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia, nie później niż po dziesięciu latach od zdarzenia. Jeśli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, termin wynosi dwadzieścia lat. Przy szkodzie na osobie przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem trzech lat od dowiedzenia się o szkodzie. Roszczenia osoby małoletniej nie przedawniają się wcześniej niż z upływem dwóch lat od uzyskania przez nią pełnoletności.
Czego nie robić
Nie czekać. Pamięć świadków blednie, a terminy biegną od zdarzenia, nie od momentu, w którym zbierzesz się w sobie.
Nie ograniczać się do wpisu na forum czy w mediach społecznościowych. To bywa skuteczne medialnie, ale nie uruchamia żadnej procedury i nie zatrzymuje przedawnienia.
Nie oddawać oryginałów dokumentów bez kopii. Nie podpisywać oświadczeń o zrzeczeniu się roszczeń przy okazji ugody, zanim nie skonsultujesz ich z prawnikiem.
I rzecz najprostsza: spisać przebieg zdarzeń możliwie szybko, z godzinami, nazwiskami i tym, kto był obecny. Po pół roku nikt tego nie odtworzy.